....Jest tak wiele zwirzyny że az do siebie strzelają....
ot cały problem, który tez na wilki też spadł: BRAKUJE ZWIERZYNY PŁOWEJ bo ją wytrzelali, wilki nie mają co żreć więc biorą co jest (psy, owce), jest ich co raz więcej (powiadają że nawet do 300 sztuk) bo zwiewają ze Słowackiej i Ukraińskiej strony (bo tam sie nikt nie pyta czy można takiego ustrzelić tylko walą ile amunicji....), psów os Wetliny po Strzebowiska już nie ma , ciekawe za co się zabiorą????
Zeszła sobota w Przysłupie, wychodzimy z dzieciarnią na drogę w stronę kościoła, zamieszanie przy gospodarstwach, pytam co jest, odpowiada jedna z kobit (zaganiając sowjego burka za furtke): wilk podszedł pod same zabudowania, u p. W....., jej dzieciaki sie bawiły z psem za stodołą, ojciec wyszedł by je zawołac , patrzy a paredziesiąt metrów od nich siedział i czatował; pogonił go ale głodny to wróci. Chowajta psy bo wam zagryzo!
Codzienność od paru miesięcy.....
Kto znajdzie złoty środek na ten problem?


Odpowiedz z cytatem