Przez wiele lat spędzałem zimę w Krywem. Przez wiele lat rano mogłem na stokach Rylego i Szczołbu obserwować stado 20 do 40 łań. Ba jak mawiała Tosia "na Krywem się nie poluje."
Teraz czasem pojawi się niedźwiedź, wilki w biały dzień, chmara dzików ale jeleni nie ma. Tak jakośś na początku roku zeszłego wpadło mi w ręce takie pismo Łowiec, gdzie bardzo poważny Pan Myśliwy żalił się, że jeleni w Bieszczadach brak, te co zostały poszły w wyższe partie gór, bardziej niedostępne.
Myślałem, że wszyscy już mają tę śwadomość, że przyczyną kłopotów z wilkami jest spadek populacji jelenia spowodowany przez myśliwych i kłusowników (poroża).
Dlaczego gdy chłop będzie znajdował przyjemność w zabijaniu kurczaków, to powiemy zboczeniec, a jak myśliwy z przyjemnością zabija jelenia to jest dumny z trofeum. (cytat)
Pozdrawiam
Długi


Odpowiedz z cytatem