Pamietasz mam nadzieje bracie że byłem w Bieszcadch ta jesienią i co do rykowiska na trzecim moim noclegu Byki mi tak ryczały że nie chciało mi sie do namiotu wchodzić i paliłem pecika za pecikiem i słuchałem zdesperowanych byków. Tydz pózniej przy haszczowaniu spłoszyłem 15 szt chmare, a i póżniej spotkałem ekipe ganiajaca z trąbkami za bykami...Mówili że faktycznie jest gorzej niż w latach ubiegłych, ale maja jeszcze troche szcześcia i zaczym pobiegać...
O sprawie wilków sie nie wypowiadam bo znacie moja opinie z poprzednich postów...
Z pozdrowieniami Bison



Odpowiedz z cytatem