Chris,tak do Twej wiadomości: ja nie potrzebuję szkolenia w temacie łowiectwa. Skończyłem szkołę leśną i tam chcąc nie chcąc siedziałem wciąz w tym temacie (chocby jako nagonka na polowaniach)... No i przeczytałem "kilka książek"...Nasze prawo łowieckie było chwalone kiedyś jako jedne z najlepszych. Jednak teoria ma sie nijak do praktyki. Znam w Bieszczadach mysliwych mających etykę łowiecką we krwi... Ale są też buroki - mięsiarze którzy sobie głowy "takimi głupotami" nie zawracają... Ja o tych drugich...
A tak na marginesie i prawie nie na temat i ogólnie do niektórych: do lasu chodzi sie na zrzuty, a do sadu na spady:)))


Odpowiedz z cytatem