Niestety,cokolwiek powiedziec o sytuacji w Bieszczadach,zwierzyna i tak w końcu przegra z najdzikszym ze zwierząt,tyle ze chodzącym na wolności,no i zbrojnym. Już przed 2o laty obliczono,że codziennie ginie jeden gatunek. Egoizm ludzki jest nieobliczalnie ślepy. Co do zasobnosci tzw. łowisk polskich.to przecenia się je,by uzasadnić polowania. Ale i tak w naszym zakątku Europy jest lepiej. Jeszcze. We Włoszech,np.,myśliwi strzelają juz do drobnego ptactwa,zwłaszcza gdy idą europejskie ciągi na poludnie. Dlatego np tak są w cenie ,na stołach,przepiórki. W ogóle swiat konsumpcyjny oszalal.