Te kolczatki, to wynalazek prawie tak stary, jak pies pasterski i metal ;-) . Natomiast pewnym novum są kryzy, zakładane owcom na szyję, plastikowe, tanie i ponoć skuteczne, jak wykazują doświadczenia hodowców w tych krajach, w których hodowla owiec nadal ważną gałązką gospodarki narodowej jest. Podobne do tych, jakie weterynarze zakładają pieskom, coby nie zrywały sobie opatrunków itp. Ale trwalsze, zabezpieczające nawet przed większymi drapieżnikami, aniżeli wilk. Niewątpliwie ("ej góry nase góry'), kierdel tak wyekwipowany nie wygląda romantycznie.