Jasne,jestesmy na wczasach w tych bieszczadzkich lasach. Ale za oplotki czasem wypada zajrzeć - duchuprzeszlosci - czlek bywa ciekawy,jak to drzewiej bywalo,np gdy z Krakowa w "dzikie góry" jeździlo się furką,z prowiantem i strzelbą,jak do jakiejś Afryki,a Kraszewski oglądał był hen słupy graniczne starej Rzeczypospolitej.


Odpowiedz z cytatem