Bo "nic tak nie ożywia gazety jak trup na pierwszej stronie".
Największym zaś (i chyba jedynym poważnym) stopniem bezradności owczarków
jest ich nieobecność.
Nie znam sposobu kalkulacji kwot odszkodowań za zagryzioną owce, ale cos mi się niestety wydaje,
że w porównaniu z ceną skupową baraniny,
pomniejszoną o koszt dowozu, badań weterynaryjnych, utrzymania psów i elektrycznego pastucha etc.
- nie wychodzą one najgorzej.
Niechże się tak stanie.
Za wstawiennictwem Jana Chrzciciela Bernadone (ksywka "Francuzik"),
co do wilka z okolic Gubbio (niezbyt chyba daleko od rodzinnego Asyżu)
mówił 'bracie'
(((-;
Serdeczności,
Kuba



Odpowiedz z cytatem