Dawno mnie tak nic nie zaskoczyło jak meil, który otrzymalam z ofertą współpracy od jednego z angielskich biur podróży. Drukują katalog z przyrodniczymi wycieczkami w Bieszczady. Brytyjskie rodziny będą przyjeżdżać do nas na dwa dni tropić wilki. Już jest dość dużo chętnych na tego rodzaju wyprawy.