Byłam ostatnio na szkoleniu prowadzonym przez dr Wojciecha Śmietanę. Bardzo dużo dowiedzalam się. Mówiąc wprost pod koniec miałam zakaz zadawania pytań, a gdyby on nie poskutkował to przygotowano dla mnie knebel.
Na terenie Bieszczadów jest 35 wilków. Ich pipulacja od lat nie zwiększa się, jest na stałym poziomie. Przeżywalność szczeniąt jest bardzo mała. Największe zagrożenie to człowiek. Kłusownicy plus społeczne przyzwolenie na nieleglane odstrzały przez myśliwych. Przeciętnie wilki żyją u nas 4-5 lat. Najstarsze mają do 7 lat. Stopień konsumowania łupu wzrósł z 30 do 80 %. Brak pokarmu w lesie, redukacja jeleniowatych. To drugi powód, dlaczego populacja nie wzrasta.
Sprawa wilków w Beskidzie Niskim i atak na strusie. Ściema. W gospodarstwie jest coś z 18 psów. Tropy były tak zagęszczone, że nie można odróżnić wilczych od psich o ile wilcze w ogóle były.
Rzekomy atak wilków na czerwonego kapturka w Tarnawie. Ściema.
Acha miałam też rację jeżeli chodzi na ataki wilków na owce i kozy. Są zabijane tylko niepilnowane stada.
Itd


Odpowiedz z cytatem