Pokaż wyniki od 1 do 10 z 906

Wątek: Beda strzelac do wilków

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar ludwik
    Na forum od
    12.2007
    Rodem z
    Opole
    Postów
    153

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    1/Swego czasu "świadkowałem", jak dr Śmietana "wychowywał" swoje podhalany - były dwa. Krótko później, obejrzałem reportaż "Animalsów" gdzie w/w dr opowiadał jak "wychowywał" innych, którzy przeszkadzali mu w wychowywaniu swoich psów. Było to ŻENUJĄCE.
    /szczeniaki próbował izolować od "obcych", przetrzymywane były w stajni-zagrodzie dla kozy(!), wypuszczane na spacer i pobieganie, gdy pojawiał się na miejscu i miał czas; parę razy w ciągu dnia W TAJEMNICY - POD NIEOBECNOŚĆ WŁAŚCICIELA, wypuszczałem je na powietrze, aby pohasały/
    2/O w/w personie i jego wielkiej wiedzy o wilkach można pisać sporo.
    Problem, moim zdaniem, polega na tym, że wilki nie słuchają Jego teorii
    i..np. konkretne obrożowane wędrują sobie nach Turbacz, podczas gdy naukowiec opracował dla nich rewir i szczęka opadła gdy namierzono je niedaleko Nowego Targu, chłe, chłe.
    Włosi z RAI UNO (pisałem gdzieś wcześniej) przyjechali po to, aby dowiedzieć się (Upraszczam) jak my to robimy, że mimo posiadania b.dużej populacji wilków (nie za dużej?) - te nie "mieszają" się z psami, a u nich ten problem wystąpił.
    LUCYNA - nie pisz więcej, że w Bieszczadach jest 35 wilków, bo i ja, i paru moich kamratów, którzy świetnie siedzą w temacie - powalimy Cię śmiechem. Sorry, nie obrażaj się.
    Nie wątpię w pracowitość dr-a, ale trudno o coś gorszego niż bezkrytyczny naukowiec.
    Opowieści i argumenty dr-a - znam. Owczarki podhalańskie - normalnie wychowane (nie wytresowane) przez "prostych" górali z Podhala - też znam.
    Pozdra-wiam.
    Parnićku, my jsme s Tebou,
    neopustime Te,
    nikdy Te nezradime,
    bo my Ti verime!

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez ludwik Zobacz posta
    1/Swego czasu "świadkowałem", jak dr Śmietana "wychowywał" swoje podhalany - były dwa. Krótko później, obejrzałem reportaż "Animalsów" gdzie w/w dr opowiadał jak "wychowywał" innych, którzy przeszkadzali mu w wychowywaniu swoich psów. Było to ŻENUJĄCE.
    /szczeniaki próbował izolować od "obcych", przetrzymywane były w stajni-zagrodzie dla kozy(!), wypuszczane na spacer i pobieganie, gdy pojawiał się na miejscu i miał czas; parę razy w ciągu dnia W TAJEMNICY - POD NIEOBECNOŚĆ WŁAŚCICIELA, wypuszczałem je na powietrze, aby pohasały/
    Szczeniaki psów pasterskich w czasie socjalizacji przetrzymywane są w stadzie zwierząt, które będą pilnować. Słyszałam to i od pasterzy i od dr od wilków. Psy w tym okresie uczą się, poznają członków swego stada lub stada zastępczego. Muszą więc przybywać w określonym środowisku, w tym wypadku w zagdodzie owiec czy kóz.
    Znam przesympatyczną sunię Zuzę owczarka, który zamiast pilnować owce pilnuje sery i sprawdza czy wreszcie przewodniczka przywiozła jej ulubione bekonowe czipsy.

  3. #3
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez ludwik Zobacz posta
    1/Swego czasu "świadkowałem", jak dr Śmietana "wychowywał" swoje podhalany - były dwa. Krótko później, obejrzałem reportaż "Animalsów" gdzie w/w dr opowiadał jak "wychowywał" innych, którzy przeszkadzali mu w wychowywaniu swoich psów. Było to ŻENUJĄCE.
    /szczeniaki próbował izolować od "obcych", przetrzymywane były w stajni-zagrodzie dla kozy(!), wypuszczane na spacer i pobieganie, gdy pojawiał się na miejscu i miał czas; parę razy w ciągu dnia W TAJEMNICY - POD NIEOBECNOŚĆ WŁAŚCICIELA, wypuszczałem je na powietrze, aby pohasały/
    Dostałam kilka książeczek "pasterski pies stróżujący Wychowanie i szkolenie owczarka podhalańskiego" dr Wojciecha Śśmietany. Broszura została wydana przez zapewne Wam znaną WWF. Opisane jest w niej tresowanie psów tą niestandardową aczkolwiek skuteczną metodą. Od wyboru szczeniaczków poprzez wychowanie i szkolenie, organizację wypasów aż po koszty finansowe niedogodności i korzyści.
    Ciekawa lektura. Polecam.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    http://www.esanok.pl/?ak=news_c&pan=...442&wroc=index

    Uratowali konia przed wilkami
    (07-07-2008 )


    LESKO. Dzisiejszej nocy policjanci z Leska znaleźli zagubionego konia, który samotnie błąkał się po lesie. Uratowali zwierzę przed grożącym ze strony wilków niebezpieczeństwem i ustalili jego właściciela.

    Dziś w nocy dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Lesku został poinformowany przez jednego z mieszkańców wioski Huzele o bezpańskim koniu wałęsającym się po drodze publicznej. Policjanci po przeszukaniu wskazanego terenu w pobliżu starego wysypiska śmieci na zboczu góry Gruszka odnaleźli przestraszone zwierzę. Koń miał na sobie skórzaną uprząż lecz właściciela nigdzie w pobliżu nie było. Z uwagi na fakt, że w masywie Gruszki często widywane są wilcze watahy, koń został przetransportowany do Leska i oddany pod opiekę właścicielowi jednej ze stadnin na terenie miasta.

    Rano policjanci ustalili dane hodowcy zwierzęcia. Właściciel tłumaczył, że koń uciekł mu wieczorem zerwawszy się wcześniej z uwięzi. Jednak okazało się, że po odbiór konia przyszedł mając 1,92 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Dlatego zwierzęciem zaopiekował się sąsiad hodowcy, ten zaś za brak nakazanych prawem środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia zostanie ukarany karą grzywny.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll...ZADY/688576824

    Wilki atakują już nie tylko w Bieszczadach
    Wilki atakują owcze stada już nie tylko w Bieszczadach. Ostatnie szkody zanotowano w powiecie krośnieńskim i sanockim.


    W tym roku wilki zagryzły już 206 owiec. Do końca roku ta liczba może się podwoić, ale największe straty poniosą ci hodowcy, którzy mają źle zabezpieczone pastwiska.
    Przyrodnicy przestrzegają: jeśli hodowcy nie będą grodzić pastwisk elektrycznymi pastuchami, straty będą coraz większe.

    Pod koniec lipca gospodarz z Mszany koło Dukli stracił aż 20 owiec. W tej samej wsi inny rolnik musiał pogodzić się z zagryzieniem 16 owiec. Później wilki atakowały jeszcze w Pobiednie i Dudyńcach koło Bukowska oraz w Osławicy pod Komańczą.

    Po rozum do głowy

    Przed dwoma laty wilcze polowania na zwierzęta gospodarskie w powiecie leskim były rzadkością, obecnie są na porządku dziennym: w Krzywem, Stężnicy, Dziurdziowie. Mniej ataków jest w wysokich Bieszczadach. Powód? Hodowcy poszli po rozum do głowy i zaczęli lepiej zabezpieczać śródleśne pastwiska.

    - Od dawna przekonuję rolników, że wysokie siatki z elektrycznymi pastuchami to sposób na zapobieżenie wilczym napadom -mówi dr Wojciech Śmietana z terenowej stacji Instytutu Ochrony Przyrody PAN w Lutowiskach. - Jeszcze lepiej, gdy owiec pilnuje dodatkowo pasterski pies. Ale tu najtrudniej przekonać hodowców. Może dlatego, że psa trzeba wyszkolić i mieć z nim dobry kontakt. A nie każdy to potrafi.


    Sprytny drapieżnik

    W ostatnich kilku latach rolnicy zamontowali na swoich pastwiskach około 40 elektrycznych ogrodzeń - od wiosek w powiecie krośnieńskim aż po głębokie Bieszczady. Jednak nie wszyscy zrobili to dobrze, o czym mógł przekonać się dr Śmietana.

    - Prawidłowy montaż, polegający m.in. na tym, by elektryczny pastuch był na odpowiedniej wysokości, to podstawa -tłumaczy. - Wszelkie błędy wilki wykorzystają.

    Szkód nie da się zupełnie wyeliminować, ale można je zminimalizować. Pokazują to badania przeprowadzone przez Wojciecha Śmietanę wśród gospodarzy. Tam, gdzie pastwiska są ogrodzone pastuchami, a owiec pilnuje jeszcze pies, straty wynoszą nie więcej niż 1 procent. Z kolei tam, gdzie nie ma żadnych zabezpieczeń, sięgają aż 13 proc.

    Uwaga, nadchodzą młode

    - W tym roku jest już za późno, by robić ogrodzenia, ale wszyscy ci, którzy jeszcze ich nie mają, powinni się zdecydować i założyć je zaraz po zimie - tłumaczy naukowiec.
    Jesień to czas, kiedy wilki atakują zwierzęta gospodarskie nader często i w licznych grupach, bo w łowach biorą już udział młode wilczki.


Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zaczoł się odstrzał wilków
    Przez Kuchar w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 14-10-2004, 22:01

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •