A ja tak sobie czytam i czytam, każdy swoje teorie wygłasza, to i ja swoje powiem (co mi tam). Że jedni krzyczą "odstrzelić" bo to kwiożercze bestie inni że nie i też mają argumenty, ale z drugiej strony czy wilk jest groźny dla człowieka? Wilk ma zeby i pazury, koń kopyto... też mocne. Słyszałem o ludziach co podupadli na zdrowiu bo ich koń kopnął, pies pogryzł i inne historie. Nie przypominam sobie aby jakaś wataha zjadła człowieka w tym kraju. O tym że wilk (a przynajmniej poza zimą) nie stanowi zagrożenia sam się przekonałem jak spotkałem takiego. Zrobił na mnie duże wrażenie, ale jestem pewien ze wilk miał większego stracha niż ja.
Takie żonglowanie stereotypami, jakimiś badaniami fanatycznych myśliwych, lub jeszcze bardziej zadufanych w sobie naukowców jest dla mnie co najmniej bezcelowe, manipulowanie masą. Lęk przed wilkiem, ptasią grypą, domokrążcami, .... otaczający strach wyimaginowanym czymkolwiek, a jednocześnie stwarzanie realnego zagrożenia przez własną glupotę i ignorancję. Równie dobrze mógłby powstać wątek typu "będą strzelać do piratów drogowych" (bo od nich ginie więcej osób niż od wilków, a że zamiast łap mają koła ale też cztery - więc czemu nie?), albo "będą strzelać do psów", ....
histeria jakaś......


Odpowiedz z cytatem