1/Do Lucyny.
Może byłem mało komunikatywny, ale powtarzam wyraźnie: te pieski siedziały w stajni, w "zagródce" - same, Nie przy kozie.
2/Tzw. odtwarzanie wilka w Polsce, trwa od jakiegoś czasu i pozostawmy
normalnym znawcom tematu decyzję, czy już wystarczy całkowita ochrona, czy nie.
Napalony myśliwy jest mniej groźny od pozbawionego samokrytyki - naukowca. Moim zdaniem.
Lubię i szanuję pasjonatów, ale nie ekstremistów.
3/Czym różni się odstrzał wilka od odstrzału jelenia czy dzika, poza różnicą w kalibrze amunicji?
To hodowcy i niektórzy flint-mani robią z wilka zagrożenie dla ludzi, w imię własnej polityki. Nie uważam wilka za zagrożenie dla nas - większym jest ruch kołowy na drogach. Co nie znaczy, że mamy robić wyjątek (całkowita ochrona) dla
pięknego wilka - czas, gdy groziło mu wyginięcie - raczej minął.
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem