Wiem, że nie tędy droga. Problem jest. Na Kaszubach bobry wcinają sosnę! Czego wcześniej nie robiły. Tak mało wiemy o "naturalnej" hodowli dzikich zwierząt. Czego się nie dotkniemy, to psujemy. Ale potwierdzasz pośrednio, że myśliwi mało się nadają do regulacji zwierzyny. Dostaną odstrzał bobra to strzelą te kilka sztuk, a populacja się nie zmieni. Z wilkiem trochę inaczej. Populacja nie wzrasta z przyczyn naturalnych /myśliwi wybili jedzenie/ i kłusowniczych. Choć to pewnie też znaczne uproszczenie.
Długi



Odpowiedz z cytatem