Nie w tym wypadku. Zwróć uwagę, że lobby myśliwych i im podobnych używa słowa mówionego i pisanego aby doprowadzić do sytuacji, że wilki przez większość ludzi będą znienawidzone. Po II wojnie św. nie wydarzyła się ani jedna tragedia z wilkami w roli głównej. One nie stanowią zagrożenia dla nas, dla ludzi. Ciągle jednak słyszymy, że wilki stały się agresywne, podchodzą do domów, nawet raz zaatakowały tego czerwonego kapturka ze "szlaku nędzy bieszczadzkiej". Powoli czytelnicy prasy typu Nowiny będą sądzić iż rzeczywiście należy obawiać się tych drapieżników.
Wuka kropla drąży skałę. Słowo przeciw słowu. Być może ktoś kto tu zaglądnie zastanowi się przez chwilę, czy wilk naprawdę jest taki straszny jak go malują.



Odpowiedz z cytatem