Cytat Zamieszczone przez ludwik Zobacz posta
KAŻDE lobby manipuluje argumentami, dla własnych korzyści. Bez wyjątków.


I to takie humanitarne. A skutki uboczne, o których pisałem? Macie ogólną wiedzę na ten temat? Ja, w przypadku zwierzaków - nie, chociaż próbowałem doinformować się. Albo za słabo, albo...Lobby za słabo informuje.

Nadal twierdzę, że strzelanie do wilka nie różni się od strzelania do jelenia czy dzikiej kaczki, poza kalibrem i rodzajem amunicji.
Nie zmienia to faktu, że dla mnie wilk nie jest zagrożeniem, prędzej żmija,
Tak, każy chce aby racja była najmojsza. Położyź jednak na wirtualnej wadze racje myśliwych i racje ekologów. Która szala przeważy.

O ingerencji hormonalenej w świat dzikich zwierząt dopiero niedawno dowiedziałam się. Znam jednak sprawę antykoncepcji u kotek. Mając do wyboru zabieg chirurgiczny i zastrzyki wybrałam proverę. Wiem jakie zagrożenia dla zdrowia i życia koteczek stanowi w nieodpowiednim czasie podana tabletka lub zastrzyk. Ropomocicze lub śmierć przy porodzie martwych kociąt o ile spóźnię się z cesarskim cięciem lub nastąpi zakażenie okołoporodowe.

Nie różni się.

Dla mnie zagrożeniem jest pszczoła i jej koleżanki z rodziny os. Czy to oznacza jednak, że mam postulować wytrucie tych owadów?
Na szkoleniach, w czasie oprowadzania grup po muzeum przyrodniczym w Ustrzykach naukowcy powtarzają: w Bieszczadach najczęściej atakują osy i szerszenie, żmije oraz zdarzają się sytuacje iż niedźwiedź "popieści" człowieka.