"Najlepiej uwiązać do drzewa i strzał będzie jeszcze pewniejszy.
Dlaczego zakładasz, że strzelanie jest nieuniknione? Że facet ma kasę? No przecież to nie jest odstrzał selekcyjny wykonany w zastępstwie drapieżnika. Powtórzę:
Jeżeli trzeba regulować populację jakiejś zwierzyny, to myśliwy jest ostatnim, który powinien o tym decydować."
Uważam tylko ze sytuacja sie szybko nie zmieni . Mysliwy jeszcze pewnie dlugo bedzie decydowal o odstrzalach ( wśród rzadowcow nie brak ich). Wiec do czasu az sytuacja sie nie zmieni nie neguje dzialan zwiazanych z uprawa.
W poprzednim poscie nie wyrazilem tego co pierwotnie mialem zamiar. Chciałem zwrócić uwage na coraz większa liczbę nowych myśliwych nie mających doświadczenia i szkodzacych zwierzynie. Spotykam ich naprawdę dużo . Lekarze , prawnicy szukający nowego ciekawego hobby. Tu koledzy myśliwi Lucyny maja racje- z etyką myśliwych dzieje sie cos zlego. Dla wcześniej wymienionych jest to zabawa i nic poza tym.
Co do padliny. Jeśli cielaczek czy tez pies był padniety to czemu go nie zostawić dla wilków?
1 właściciel sie cieszy bo nie ma problemu z martwym zwierzakiem
2 wilk zje padllinę nie bedzie musiał zabijac innego zwierzecia
Czyli mniejsze szkody wśród zwierzat hodowlanych ,wśród zwierząt dziko żyjacych, mniej szumu wokoł wilków szkodzących ludziom.


Odpowiedz z cytatem