Pokaż wyniki od 1 do 10 z 906

Wątek: Beda strzelac do wilków

Mieszany widok

  1. #1
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez kathlen Zobacz posta
    Asia, no widac nie znasz się na ziwerzętach i na ludziach. Ja od lat pracuję z ludzmi i uwlebiam tą pracę i chociaż nie chcę uogólniać bo to bład myslenia, widzę powtarzającą się prawidłowośc, że ci którzy tak opowiadają się za zwierzętami ludzi nie szanują...Znajoma która ze swoim pieskiem po weterrynarzach biegała i cackała się z nim, teraz mają wlasne dziecko wyzywa je od najgorszych i stosuje przemoc wobec niego...Własnie takie osoby mialam okazje poznać, cóz jesli ktos porównuje czlowieka ze zwierzęciem..i taka ma hierarchię wartości.

    A Bieszczady mogę uwielbiać i bez twojego zrozumienia i akceptacji tego faktu. Bo Bieszczady to góry, a nie zwierzęta, których na szczęscie tu nie spotkałam. I nie powiedziałam o nikim ze pisze krytynizmy chociaz wiele wypowiedzi takich na tym forum czytałam(jak chociażby o tym ze w odpowiedzi na zamieszczenie zdjęc jednej pani z tego forum, która bynajmniej nie grzeszy urodą, otrzymuje propozycje od erotomanów...)

    No nic, przynajmniej dzięki mnie wątek sie rozkręcił, chociaż ja naprawdę nie mam czasu zajmowac sioę takimi pierdołami, więc juz prosze nie kontynuujmy go. Postaram się juz tu nie zgalądać.
    Kathlen, ja rzeczywiście nie znam się ani na ludziach ani na zwierzętach. Ludzie mnie ciekawią bo każdy ma swoją historię i od każdego można się czegoś nowego dowiedzieć a zwierzęta - niektóre lubię bardzo i je mam w domu a niektóre wolę oglądac z daleka. Wolę się nad światem zastanawiać i zachwycać nim niż go zdobywać a świadomość, że się na nim "znam" do niczego nie jest mi potrzebna. A twoje opowiadanie o pani i jej piesku niczego nie udowadnia - może ta pani kupiła sobie tego pieska, żeby spełnić jakąś tam swoją zachciankę a potem piesek oczekiwaniom nie sprostał i myślała, że weterynarz jakoś go tam naprawi... ja obstaję przy swoim - ci co traktują zwierzęta przedmiotowo, tak samo odnoszą się do ludzi - są obok kiedy jest miło i fajnie ale kiedy coś przestaje im pasowac z łatwością odcinają się od czlowieka - tak jak z łatwością pozbywają się psa, który pogryzł nowe buty czy kota, który drapie. I nie musisz się ze mną zgadzać. I rzeczywiście nie musisz również miec mojego ani pozwolenia ani zrozumienia do chodzenia po Bieszczadach. Zycze ci z całego serca, żebyś znalazła w nich to czego szukasz Kathlen... bo przecież szukasz Kathlen...szukasz...a jak już znajdziesz...to może wilki i my tutaj tez przestaniemy ci przeszkadzać i przestaniesz tak nerwowo zaciskac piąstki i tupać nóżką

    a zeby już całkiem zaspokoić twoje przerośnięte EGO:
    - dziękuję Ci Kathlen, że dzięki Tobie wątek się rozkręcił, do tej pory właściwie nic tu się nie działo, dopiero Ty...Jak ty to robisz Kathlen?
    - jesteś piękna Kathlen, po prostu przepiękna (w przeciwieństwie do tej co "nie grzeszy urodą i otrzymuje propozycje od erotomanów",
    - przepraszam Cię, że zajmuję Ci czas pierdołami i kretynizmami,

    a ponieważ wiem (chociaż się na ludziach nie znam), że i tak tu zajrzysz - pomimo pogóżek, że nie - pozdrawiam Cię Kathlen

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Taki krótki fragment publikacji na temat lubienia i nie lubienia zwierząt:

    Hitler a zwierzęta

    Adolf Hitler, podobnie jak wielu jego przyjaciół, używał epitetów zwierzęcych do krytykowania i oczerniania ludzi. Często nazywał swych przeciwników „świniami” (71) i „parszywymi psami”.(72) Bolszewicy byli „zwierzętami”, a Rosjanie „bestiami”, podczas gdy Słowianie „rodziną króliczą”, którą Stalin uformował w państwo totalitarne.(73) Po podbojach w Rosji, Hitler chciał, by „sto milionów Słowian żyło w oborach dla świń”.(74) Brytyjskich dyplomatów nazwał „małymi robakami”(75), a na częściowo zjudaizowanych, częściowo zafrykanizowanych Amerykanów powiedział, że „mają kurze móżdżki”.(76) Hitler gardził także własnymi ludźmi, mówiąc, że jest to „wielkie, głupie stado baranów”(77), a gdy wraz z końcem wojny zbliżała się klęska, oskarżał ich, że nie byli w stanie sprostać wyzwaniu. Swoje własne siostry Hitler nazywał „głupimi gęsiami”.(7
    Jakiekolwiek braki mogli posiadać członkowie niemieckiego narodu, Hitler wierzył, że aryjsko-nordycka rasa była nieskończenie wyższa w otaczającym ją morzu pod-ludzi „monstrów i małpoludów”(79), jak to ujął w przemówieniu w Monachium w 1927 r.:
    Widzimy przed nami aryjską rasę, która jest zwiastunem wszelkiej kultury, prawdziwym reprezentantem całej ludzkości. Nasz przemysł i nauka jest bez wyjątku dziełem nordyków. Wszyscy wielcy kompozytorzy od Beethovena do Richarda Wagnera są aryjczykami. Wszystko co ma jakieś znaczenie zawdzięczamy walce i jednej rasie, która pomyślnie się rozwija. Wyrzućcie stąd nordyckich Niemców, a nie zostanie nic, tylko taniec małp.(80)

    Hitler lubił psy, zwłaszcza owczarki niemieckie (boksery uważał za rasę „zdegenerowaną”)[81], które lubił kontrolować i dominować nad nimi. Podczas I wojny światowej zaprzyjaźnił się na froncie z białym terierem wabiącym się Fuchsl, który zabłądził i przeszedł przez linię wroga. Później, gdy jego oddział musiał się przenieść i nie można było znaleźć Fuchsla, Hitler bardzo nad tym ubolewał. „Tak bardzo go lubiłem” - wspominał - „on słuchał tylko mnie”. Hitler często nosił ze sobą pejcz i czasem używał go do bicia swego psa w okrutny sposób, podobnie jak robił to jego ojciec wobec własnego psa.(82) Podczas II wojny światowej, przebywając w kwaterach głównych Führera, Hitler zaprzyjaźnił się z Blondi, suką rasy owczarek niemiecki.(83) „Lecz zarówno ze swymi psami, jak i z każdym człowiekiem, z którym wszedł w kontakt” - pisze Ian Kershaw - „wszelka relacja była oparta na dominacji i podporządkowaniu”.(84)
    Reszta i przypisy tu: http://www.wegetarianie.pl/Article172.html

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2008
    Rodem z
    Tam
    Postów
    63

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Czternastak - może to pytanie padło tu wiele razy może nikt go jeszcze nie zadał - jak twoim zdaniem przedstawia się stan wilków w bieszczadach? Jest ich wiecej czy mniej niz w latach -80 -90? Pomimo ochrony wilka jestem wrecz pewien ze ich liczba nie rosnie a kto wie czy nie maleje ... za przyklad sluzy mi Beskid Niski i tereny w ktorych mieszkam. Jakoś nie chce mi się wierzyć że wszystkie wilki wybijają nam słowacy i ukraińcy ...

  4. #4
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez Radek Zobacz posta
    Czternastak - może to pytanie padło tu wiele razy może nikt go jeszcze nie zadał - jak twoim zdaniem przedstawia się stan wilków w bieszczadach? Jest ich wiecej czy mniej niz w latach -80 -90? Pomimo ochrony wilka jestem wrecz pewien ze ich liczba nie rosnie a kto wie czy nie maleje ... za przyklad sluzy mi Beskid Niski i tereny w ktorych mieszkam. Jakoś nie chce mi się wierzyć że wszystkie wilki wybijają nam słowacy i ukraińcy ...
    Populacja nie wzrasta. Kłusownicy redukują ilość wilków.

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Marcin
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    Zagórz
    Postów
    1,218

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Chyba gazet nie czytają w Jabłonkach i Kołonicach... co drugie ogrodzenie atakowała mnie dzisiaj swora psów - nie uwiązanych, latających sobie samopas po wiosce (a sporo ich "jeszcze" było)... Tak się zastanawiam... może to Nowiny wykupiły wszystkie bezdomne psy w Rzeszowie i napuściły na okolicę żeby wilk je zeżarł i wtedy będzie artykuł jak malowanie.

    W Yellowstone głównym rarytasem wilków są bizony. Wilki wyspecializowały się w polowaniach na te duże zwierzaki... nasze wilki wyspecjalizowały się w psach (trudno się dziwić)... strzelanie do nich wcale nie zmieni ich nawyków żywieniowych... no cóż, ale może przestaną jejść ludzi, których nie jedzą.
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  6. #6
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: Beda strzelac do wilków

    Cytat Zamieszczone przez Marcin Zobacz posta
    Taki krótki fragment publikacji na temat lubienia i nie lubienia zwierząt:
    ...Hitler lubił psy, zwłaszcza owczarki niemieckie (boksery uważał za rasę „zdegenerowaną”)...
    hmm...czyli, że mój pies (a właściwie suka), który był najmądrzejszym, napiękniejszym w swojej brzydocie i najwierniejszym psem jakiego miałam był degeneratem??

    a co do tego, że wilki atakują te psy to czy to jest jest normalne? ja tak pytam jako laik, bo oprócz jakiejś tam wiedzy z filmów przyrodniczych o wilkach to wiem o nich niewiele. Bo jakoś takie bardziej normalne wydaje mi się, że wilk zeżre niepilnowaną owieczkę ale żeby pies był przysmakiem dla wilka? czy wilki zjadają siebie nawzajem? w końcu pies to chyba daleki krewniak wilka. pytam serio i proszę o naukowy wykład dla początkujących w pigułce

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Zaczoł się odstrzał wilków
    Przez Kuchar w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 14-10-2004, 22:01

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •