Klausa obejrzę, Bóg zapłać za pomoc, jakoś dam radę.
Co do statystyk dotyczących CO2, to ich sam nie znam. Zresztą nie maja one tu znaczenia.
Bo po pierwsze CO2, to tylko ziarnko w piachu pustyni zwanej zanieczyszczeniami.
Mogę wierzyć w podawane statystyki, mogę przyjmować za dobra monetę różne teorie dotyczące powodów zmian klimatycznych.
Mogę wierzyć Klausowi - choć to ekonomista.
Ale :
Czy wg Ciebie wytwarzanie CO2 jest jedynym problemem?zmiany klimatyczne są faktem, ale nie jest to spowodowane działalnością człowieka. Polecam Petycję Oregońską i inne, a dla ułatwienia prześledź sobie cykliczność zmian w aktywności słońca i jak to na przestrzeni wieków wpływało na zmianę klimatu.
A jeśli dalej będziesz twierdził, że to człowiek to proszę napisz w procentach ile i kto/co wytwarza dwutlenku węgla rocznie wiesz 100% z czego ile oceany, ile wybuchy wulkanów i na końcu ile człowiek.
Czy tylko ten gaz mógłby mieć wpływ na zmiany w atmosferze? Pogooglaj o CFCs.
Czy jest się nawiedzonym ekologiem już, gdy sie wierzy, że deforestacja, zanieczyszczenia, śmieci itd nie pozostają bez wpływu na stan planety?
nie powtarzaj jak mantry jedynie statystyk o dwutlenku węgla, bo to nie jedyny problem.
Tak więc wierzę, że człowiek dokłada się do "naturalnych procesów zmian klimatycznych" i to w taki sposób, który ma katastroficzny wpływ na inne składniki środowiska.
Więc warto z tym walczyć.
Oczywiście wiele musimy zaakceptować, bo to nieuniknione, Ziemia musi być truta i tyle. Ale można spróbować to ograniczać
I każdy człowiek powinien tę walkę poprzeć, no chyba że się walczy o ....zwiększenie limitów emisji, bo ma w tym biznes
Pozdrawiam:)


Odpowiedz z cytatem