Mnie jeszcze wilki nie zjadły, a często wchodzimy sobie w drogę, lub może raczej mijamy po lesie. Więc chyba nie jest aż tak źle.
Mnie jeszcze wilki nie zjadły, a często wchodzimy sobie w drogę, lub może raczej mijamy po lesie. Więc chyba nie jest aż tak źle.
Marcin
Kto tak naprawdę ma interes w strzelaniu do wilka.
Złudne nadzieje, że odstrzał kilku coś zmieni.
Myślę,że chodzi tu raczej o jego eksterminację na wzór słowacko - ukraiński.
A może to chęć dominacji, odwieczny pociąg do "regulowania", a może coś więcej???
P.S. Będąc w bieszczadzkim lesie bardziej boję się bezpańskich psów niż wilków, choć dzięki wilkom ten problem raczej nie istnieje.Boję się także przypadkowej kulki, dlatego staram ubierać się jaskrawo...![]()
http://pracownia.org.pl/gora-jaslo-k...y-zawrot-glowy
http://www.pracownia.org.pl/prac/ind...14&id=40&str=7
http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html
http://www.refa.franciszkanie.pl/
http://www.obywatel.org.pl/index.php...ge&pageid=1296
http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/..._park_narodowy
http://www.ptakipodkarpacia.com/
Tak się zastanawiam, chyba gdzieś to mi się już w oczy rzuciło, ale czy hodowca takich owiec traci na tym, że dostaje odszkodowanie za zagryzione przez wilki zwierzę zamiast zysku z jego hodowli?
Jestem przekonany, że pewna część myśliwych jest zainteresowana po prostu do strzelania do wszelkich istot, które się po lesie wałęsają. Nie wszyscy pewnie, ale niektórzy na pewno.
A co do strachu, to fakt.
Podobnie jest z niedźwiedziami, te tatrzańskie, zsynatropizowane dużo bardziej, myślę, że stanowią większe zagrożenie nie bojąc się obecności człowieka i zatracając ten naturalny respekt.
Wilka chyba widziałem, tak szybko mi gdzieś bure wilko-podobne cóś mignęło, ale bezpańskich psów już kilka napotkałem na swej drodze i zawsze coś do gardła podchodziło.
Pozdrawiam:)
nie traci, bo jaki jest zysk z hodowli owiec?z samych owiec to praktycznie żaden, jeszcze,żeby to były owce dotacyjne (ale wtedy i odszkodowanie dostanie większe).
Znajomy rolnik np. mając pole pod lasem zawsze dosypywał nasion rośliny ulubionej przez dziki, potem naturalnie te dziki mu wchodziły w szkodę,a on jak co roku udając złego szedł po odszkodowanie
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
"Wśród jeleni najważniejszym czynnikiem śmiertelności jest natomiast pozyskanie przez myśliwych. Udział śmiertelności spowodowanej przez człowieka (pozyskanie łowieckie i kłusownictwo) stanowi 53-71% całkowitej śmiertelności jeleni w Bieszczadach.[...]"
Źródło: http://www.twojebieszczady.pl/fauna/wilki.php
http://pracownia.org.pl/gora-jaslo-k...y-zawrot-glowy
http://www.pracownia.org.pl/prac/ind...14&id=40&str=7
http://www.dziedzictwoprzyrodnicze.pl/pomniki.html
http://www.refa.franciszkanie.pl/
http://www.obywatel.org.pl/index.php...ge&pageid=1296
http://www.wrota.podkarpackie.pl/pl/..._park_narodowy
http://www.ptakipodkarpacia.com/
Trzykropki…odwiedź stronę ZDIZ w Odrzechowej, a wtedy może napiszesz coś mądrzejszego.
A teraz prośba do Marcina Scelina jeśli masz jakieś zdjęcia to może pokażesz tak pro publico bono z góry dzięki.
Teoretycznie wilk nie potrafi zrobić krzywdy dorosłej i zdrowej sztuce bydła. Może jednak zaatakować cielaka. I mimo, że atak ten zwykle zostaje odparty przez krowy matki (na sygnał przerażenia cielaka atakują wszystkie - całe stado rzuca się na ratunek) to zaatakowane cielę, jeśli tylko zostało ugryzione przez wilka ma przed sobą kilka - kilkanaście godzin zycia. Nawet z niewiekiej ranki po wbitym zębie rozwija sie ciężkie zakażenie powodujące śmierć
cytat z ich www
fascynujące! nigdy o czymś takim nie słyszałam, no nie uczyli mnie na studiach o zakażeniu wywołanym wbitym zębem wilka!!!
Taaak, to moja przyszłość, napiszę pracę doktorską w tym temacie
będę pierwsza na świecie!
A poważnie: Co za bzdura!ciężkie zakażenie i owszem, bo cielątko pozostawione bez opieki, jakby wezwany został lek wet i podał antybiotyki w porę nic by nie było. Jak można takie bzdury pisać na www?
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Orsini ja nie jestem weterynarzem tym bardziej nie pisałem tego tekst. Wychodzę z założenia że jeśli ktoś coś pisze to nie ma powodu żeby pisał głupoty. To w końcu jak jest z tym zakażeniem? Ugryzienie może takowe spowodować? A z tym podaniem antybiotyku są pewne problemy najbliższy weterynarz ma jakieś 40 km bynajmniej nie autostradą. A tak między nami to co Twoim zdaniem jest tam jeszcze głupotą?
Ale ja jestem lekarzem weterynarii i nie słyszałam, żeby samo ugryzienie wilka doprowadziło do śmierci z podowu zakażenia, bo niby co ten wilk ma takiego w ślinie?bakterie wąglika???
Do zakażenia dochodzi na skutek zanieczyszczenia rany później, i co z tego, że tam nie mają blisko weta?to jest wina wilków???
Jakby się zaopiekowali odpowiednio takim cielakiem nic by mu nie było, ale najprościej zwalić na wilki
"...Lecz ja wrócę tu, będę w twoim śnie.
Nikt nie zabroni nam śnić..."
Bogdan Loebl
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)