Jeśli byłaby opieka nad stadem człowieka to po pogryzieniu przez wilka cielak zostałby otoczony opieką i nic by mu się nie stało. Więc nie bardzo rozumiem jakie kilkanaście godzin skoro bydło jest zapędzane na noc do obory?Najwyraźniej nie jest, albo nawet jak jest to pracownicy mają w nosie i nie kontrolują zdrowia zwierząt.
Tak czy siak Twój przykład jako antywilkowy jest chybiony jak kulą w płot.
Czy jak zostawisz samochód z otwartymi drzwiami i z kluczykami w środku to będziesz miał pretensje do złodzieja,że go ukradł?
Tak samo i tu-bydło sobie chodzi,bez opieki, nikt się nim nie interesuje to wilki korzystają. Z czego tu gospodarstwo dostaje odszkodowanie, więc nie jest stratne.


Odpowiedz z cytatem