Odpowiedź Orsiniemu.Nikt dotąd nie udowodnił,że cykliczne zmiany na Słońcu wpływają na klimat Ziemi ,chociaż na łączność radiową wpływają zakłóceniami burz magnetycznych,a przynajmniej ich cześci.O tym wiadomo od dawna.I będzie tak do czasu,gdy nasz reaktor wodorowy się nie schłodzi i nie imploduje,a wtedy Ziemia stanie sie lodową kulą bez śladów życia. Podejrzewam,że Homo Sapiens sam sobie poderżnie gardlo,gdyz jego szaleństwa obserwowac można od dawien dawna,ale już w drugiej polowie lat 5o-ych XX wieku zaczął manipulować przy planecie i od tego momentu widać efekty jego choroby i oślepłej chciwosci generującej najgorsze posuniecia. Ich efektem są dzisiejsze problemy wskazujace,że zmierzamy,za cenę zysku i wyzysku,do katastrofy. Gdzie niegdzie ludzie mądrzeją,nieliczni,ale ekologiczni.Na Florydzie wygwizdują Schwarzeneggera i jego malutkie autko żygające wiadrami CO2.
Widoczne juz dzis ekstremalne topnienie lodowców powoduje,że np jedna tylko Wenecja zapada się ze starości,a jednoczesnie woda podnosi się wokół ginacego miasta,proces przyśpiesza. Ponad 8o ooo Wenecjan ucieklo już z tego miasta lagun. Uważnie patrza na to Holendrzy,a klimatolodzy ostrzegają,że np pokaźne połacie Florydy ulegną zatopieniu i nie ma to nic z plamami na Slońcu,jak opowiadał w telewizji jeden staruszek żyjący w XIX wieku.,ale wciąż uczony.
Jeduyna zmianą na Slońcu - w Słońcu - bedzie jego śmierć,ale nas już wtedy nie bedzie,ani tu,na Ziemi,ani na Marsie. Baron Muenchausem potrafił latac na armatniej kuli,ale nam nie starczy ani czasu,ani wiedzy,ani energii,aby dostać się do krańców Drogi Mlecznej,nie mówiąc juz o osiedleniu się na Marsie czy gdzie indziej. Tak samo tylko w powiesciach bedziemy podrożowac z szybkością światła,a potrzebne będą wieksze predkosci,z innych światow,ktorych w ogóle nie znamy,chyba ze ogladamy "Voyagera".
Potężne lobby byznesowe kupuje profesorów,którzy zawsze powiedzą,że ten cały cO2 to pierdnięcie muchy. Był las,będzie las,zawsze byl las i kropka.
Ci panowie będą gadac tylko o zmianach cyklicznych Slońca,ktore były,są i będą. O tym,że epoki lodowcowe iąże się ze zmianami osi Ziemi,a dziś działalnoscią czlowieka,oni słuchac nie chcą. Liczy się zysk i okradanie sejfów,jak na "Titanicu". Za chwilę smierć,ale my do przodu,przechytrzymy staruszke Ziemię,co tam!
CO2 to tylko fragment,ale zawsze niby gaz musztardowy,zabija,niszczy,tylko wolniej. Przerzucanie się procentami dopuszczalnymi od czasu Kioto (chyba 2002)to tylko dym. Zyski muszą być!
Do niszczycieli zaliczone są giganty chemii ,produkcji,zbrojeń. Kiełznania środowiska,niszczenie lasów (tych pochlaniaczy CO2),stepowienie ziemi poprzez nadmierną eksploatację, kpiny z pelznących powoli in plus temperatur.Jakos będzie, nasza,nasza chata z kraja.
6 mld ludzi musi nie tylko jeść,pić,oddychać,ale musi tez oddawać do ziemi kał i mocz,to Himalaje i rzeki.Byc może 1% miast,nie mówie o miescinach etc,posiada oczyszczalnie ścieków. Reszta sra do strumykow,rzeczek,rzek,jezior i mórz. Ale biliony dol. ,euro etc idą na zyski i zbrojenia.Bogactwa,ktore moglyby służyć ludziom,służą niszczeniu i egoizmowi jednostek,to sie nazywa demokracją.
Nadmiar pestycydów,ignorowanie zdrowego rolnictwa,potęzne ingerencje w genetykę roślin,ogromny wyrąb lasów,mozna mnożyc i mnożyć...
Czlowieka nie da sie uwolnić od winy za efekt cieplarniany.
Na swiecie jest 1 miliard samochoów i przybywa ich,ok eoku 2020 ma ich byc ok. 1.5 mld,i choc wielu jest przestraszonych,nikt nie zatrzyma trej lawiny wymagajacych ogromu nośnikow energii i materialów,a to znów wymaga gigantycznych ilosci wody pitnej,gdy polowa ludzkosci ma do niej mierny lub prawie żaden dostęp. Zachlysnieci bogactwem Amerykanie przestają polewać pola i bankrutują.
Melioracje też przyczyniaja sie do stepowienia,m.in. łąk bogatych w skladniki paszy dla bydla. żywność nie jest dostępna dla wszystkich.Polowa swiata zyje za 0.5 centa dziennie.Jesli mają blisko do lasow i pól,przeżyją jakoś,a jesli nie?
Susze stają się coraz bardziej oczywiste. A zamiast deszczow,huragany.
Bzdura,że wulkany przyczyniają się do efektu cieplarnianego. Były w czasach starożytnych 2 wybuchy o parametrach zagrazających wiekszej liczbie ludzi. Jeden,który zmiótł wyspę Santorin,drugi,który pochłonal Pompeje i Herculanum i trzeci,Krakatau (1883),popioły i gaz utrzymywały sie w atmosferze przez rok,widziano wtedy niebieskie Słońce i zielony Księżyc.Późniejsze wybuchy malo istotne. Efekt cieplarniany nie byl wtedy znany. Dopiero nieobliczalna działalnośc ludzka dała wreszcie efekt.Globalny.
Na ulicach wielu miast ludzie muszą okresowo nosić maski na ulicach.To cena ich niefrasobliwosci.
Co ma prez. Klaus (premier?) do efektu cieplarnianego? Tyle,ze potępia ekologów.Unia i swiat albo będa produkować,albo skarleją.To nie madrość.To glupi imperatyw.
Dzięki,ze jeszcze mamy Amazonię taką,jaka nie zostala dobita.Oraz morza i oceany,które - mój Orsini- pochłaniają CO2.I to takze nie jest zasługa kaprysow Słońca,p. Klaus!
Fakt,że na procentowej sprzedazy CO2 kraje mogą robic git geszefte i udawać,ze robią cos innego.
Ekolodzy są na straconych pozycjach,bowiem sa przeciw decyzjom niszczącym srodowisko. Z niektorymi nie warto sympatyzowac,bo szukają popularnosci przed kamerami,ale ich łatwo rozpoznać.
Pan Klaus należy do lobby interesów i zalewania Ziemi betonem.To odrzucam,mimo ze rozumiem,ze ludzie nie moga wrócic do sochy i łuczywa.
Moga jednak traktowac zawlaszczony swiat rozumniej.
O CO2 i działalnosci czlowieka informuje wiele książek i np,ostatnio ,filmowy dokument "Inconvenienth Truth" (USA 200
Na układy nie warto si e powolywać,bo ten z Kioto (2002 chyba?) i tak nie obowiazuje a USA nie przestaną w interesie SWEGO bezpieczeństwa truć atmosfery i tworzyć dwutlenkowowęglowych ekranów nad planetą.
A pozostaje 10 czy troche wiecej lat na otrzeźwienie.O ile niemyla obserwacje.
Chmury gazów i spalin widnieją dobrze z Kosmosu.Donosi NASA i inne osrodki.Np Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.
Oceany i lądowa biosfera moga pochlaniać do 50% emisji i tu ich rola sie kończy.
Ostatnia dekada,wktórej czlowiek nie ingerowal w srodowisko kryminalnie,to lata 50-te XX wieku,od tamtych chwil jest coraz gorzej. Mamy przeciez najnowsze mozliwosci techniczne.
Co do benzyny. Jej zużycie jest wspołmierne do konstrukcji silnikow. CO2 przecietne stokilkadziesiat gramów (w oszczednych 1oo gr)1ha. Cięższe machiny produkują więcej CO2,jeśli już o nim mowa. I l miliard aut w ruchu.W zeszlym roku wyprodukowano chyba 57 mln aut,w Polsce w 2008 tylko l mln.Co dalej?. To drobiazg?
Kary zamierzone przez UE maja dochodzić,dla producentow lamiących przepisy dopuszczalnosci,do 1.5 mld euro. To daje obraz zagrozeń.
Mądry p. Klas i jego kumple moga mi skoczyc na pukiel.
I zostawic wilki w spokoju,bo nie mają szans w starciu z barbarzyncą czlowiekiem,a jeść muszą.I marny to gospodarz,który nie potrafi pilnować trzody (łatwo odtwarzalnej,bo trzoda to gatunek specjalnie glupi i się pleni latwo). Wiem,ze hodowcy wyostrzą na mnie widly.Jednak,panie,panowie,chodzi o to,bysmy nie zmarnowali tego,co bezcenne.