A to dokończenie owego wierdzyka wymyślone przez mojego Łysego także dla Aniołka i wszystkich Janiołów :)
(prosze czytać w całości z wierszykiem z poprzedniego postu :P)

Nagle co to ?
W chmurce dziurka, już Aniołek daje nurka
Leci na dół, ręka noga,
chiałby miękko wylądować...
lech niestety, tu porażka
Dyć Aniołek nie jest ważka
Jak nie pieprznie , zagruchoce
W gipsie spędzi całe noce ....

:) z najlepszymi życzeniami omijania dziur