A niby dlaczego miało by sie nie pochodzić? Nie to co latem, czasy przejścia sa wielokrotnie dłuższe, dzień bardzo krótki, jak sie żle zaplanuje przejście to można zostać w ciemnosciach na szlaku. Życie umilają czeste mgły i niski pułap chmur. Ale jak jest dobra widocznośc to dopiero sa widoki....! Jak jest inwersja - czesta zimą czy wiosną - to ponoć pieknie widac tatry, mnie się niestety nie udało.
Zimowe wędrówki wymagaja na pewno więcej wisiłku i lepszego sprzetu. Ale jak nie mamy praktyki w takich wędrówkach to lepiej nie zaczynać "z grubej rury". Za wielu zostało w górach na zawsze.



Odpowiedz z cytatem
Zakładki