W zupełnie innym miejscu na tym forum opisywałem historyjkę przejazdu zimowego z UG do Wetliny.
Była bardzo ładna pogoda. Tylko ten lekki wiaterek. Niewinny wiaterek.
Zaciągał sobie delikatnie. Zaciągał śniegiem. Tak więc na zimowe opony należało założyć łańcuchy a tył popychało trzech pozostałych pasażerów.
Taki jest ten odcinek. Najlepszy pomiędzy przełęczami (czyli od przełeczy Wyżniańskiej przez Berehy do przełęczy Wyżnej)
W waszym przypadku najprościej jest jechać przez Ustrzyki Dolne ale jak liczycie na zimową przygodę to ... być może że czeka już za Wetliną


Odpowiedz z cytatem