no i musi mieć zawsze dobry humor.
Niekoniecznie powodowany wypiciem płynów z procentami - choć przecież w piciu owych nie ma nic złego :D :D :D :D :D :D
No i jak już pisałeś - nie może notorycznie narzekać:

-na pogodę, warunki, posciel w łóżku hotelowym czy innym, jedzenie, mgłę, brak widoczności, zamknięty poza sezonem sklep, rozmoknięty snieg, dziury w drodze, które mogą powodować uszkodzenia zawieszenia, bo przeciez bardziej niz własne auto ceni sobie podróż taka drogą i na wiele innych niedogodności.
I jeszcze żeby Bieszczady nie kojarzyły mu się tylko ze spotkaniami towarzyskimi typu KIMB (bez urazy - żadnego uczestnika nia mam zamiaru obrażać), ani z imprezami typu BA i podobnym.
Musi wiedzieć czego szuka w Bieszczadach i potrafić zawsze to odnaleźć (nie myślę o geocache) :lol
Dziś więcej nie wymyślę