Jestem przeciwko zawieraniu w definicji alkoholu. Wiem, że był on ważną częścią Bieszczadzkich klimatów, jednak znam kilku ludzi godnych tego tytułu, którzy nie piją.
Gdyby zaś ten podpunkt nie został znowelizowany będę musiał zaprzestać bywania w Bieszczadzie. ;-)
Dodałbym też, że choć są to ludzie otwarci, to na ich przyjaźń i szacunek trzeba ciężko pracować.


Odpowiedz z cytatem