Może nie nawyjazd w maju, ale na upartego....
Parę lat temu miałem okazję przebywaćw UG z Kapucynami. Mieszkałem w hmmm przerobionej stodole. Dwa poziomy wyłożone super materacami! Przy stodole zimna woda, i wychodek jakiś. Tak... to było jakieś 5 może 6 lat temu w letnie wakacje. Właściciele mili i symatyczni. Bardzo miło to wspominam i gorąco polecam, zwłaszcza tym, którzy bardziej niż zwykle liczą się z pieniędzmi (za 10 dniowy pobyt i własne wyżywienie zapłaciłem łącznie 50zł)

Idąc drogą do kościoła, jest to ostatnia chata po lewej stronie (po prawej nie ma żadnej bo jest potok). Miejsce tym fajniejsze, ze latem, kiedy w "centrum" jest tłok i gwar, w proponowanym miejscu jest w miarę spokój....