Twoja koncepcja "troche kontnuacji, a troche kontestacji" na pewno spodobalaby sie Heniowi K. i jeszcze kilku osobom blizej niz ja zwiazanym z marksizmem, jako ucielesnienie idei tezy i antytezy, ze zderzenia ktorych rodzi sie synteza. Po prostu piekne, brawo: Marx wiecznie zywy :)
pozdro,
a.