A moze wlasnie w pojecie "Otrytczyk" z definicji wpisana jest nieokreslonosc, brak mozliwosci zakwalifikowania, skatalogowania, kategoryzacji, ktora - zeby zaistniec - musi zakladac pewne uproszczenie?.
Moze wlasnie to nas okresla, ze jestesmy kompletnie rozni od siebie, ze jestesmy grupa tak totalnie INNYCH jednostek, ze trudno nas jakkolwiek zbiorowo zdefiniowac?
Oczywiscie mozna mnozyc pewne przymiotniki-cechy, ktore w mniejszym lub wiekszym stopniu moglyby pasowac do wiekszosci (?!?) Otrytczykow: swoiste nieprzystosowanie, tolerancja dla innosci, pewna nadaktywnosc psychoruchowa (stad przymus lazenia po gorach, noszenia wody, etc.), cos, co moznaby okreslic socjalalkoholizmem, czy tez to, ze muzyka generalnie nie przeszkadza nam w spiewaniu i dobrej zabawie oraz pewnie jeszcze kilka innych, ale co z tego? Czy one rzeczywiscie nas okreslaja? Czy definiuja nas jako grupe rozna od innych grup? Czy pozwalaja zdefiniowac "do przodu" czy ktos do tej grupy pasuje czy nie?
Watpie...


Odpowiedz z cytatem