Yodynko, dla maluchów polecam przede wszystkim zatrzymywanie się w schroniskach z właściwym klimatem (np. Koliba gdzie panuje jak dla mnie domowa atmosfera). A jeśli jeszcze będzie tam jakiś kot grasował to dla dzieciaków już w ogóle pełnia szczęścia. Pamiętasz że dzieciaków rajcują w górach nieco inne elementy niż nas??
Koty, biedronki, ....no i zrzucanie czapeczki gdy mama chce osłonić główkę pociechy przed słońcem.

pozdrawiam