Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl
Hej!
Malo - jest jeszcze jedno rozwiązanie, które mógłbyś rozważyć jeżeli chciałbyś dotrzeć z małym dzieckiem na Kolibę. W Bereżkach mieszka Pan Stanisław Chrobak, który nawet w największe śniegi dowiezie twoją rodzinkę saniami zaprzęgniętymi w dwa koniki pod samo schronisko. Będzie więc ekologicznie i cicho a jednocześnie już na powitanie z Bieszczadami zapewnisz dziecku niezłą frajdę.
O, to bardzo wartościowa informacja.
Zwłaszcza że jakby był świeży śnieg, to zarówno i utrudnia dojazd, ale także dojście z buta wraz z kluczącym odnajdywaniem szlaku (pamiętać szlak latem, to nie to samo co zimą). Bo przy utartym śniegu to ani jedno, ani drugie nie jest trudne. No i powitanie Bieszczadów też się liczy...
dzięki