btw:a może "następny do raju"?[/quote]
btw:a może "następny do raju"?[/quote]
Zamieszczone przez miras
Dokladnie"Bazaludzi umarlych " to adaptacja powiesci "Nastepny do raju" Film mal sie nazywac "Glupcy wierza w poranek" ale cenzura doszukala sie w tym tytule niepoprawnosci politycznej.Zreszta dokonano tam tylu zmian ze Hlasko ostatecznie nie pozwolil umiescic swego nazwiska wsrod tworcow tego filmu.
Zamieszczone przez twilight
Otóż własnie! Za każdym razem gdy film "Baza ludzi umarłych" wyświetlany jest w polskiej tv można się w prasowych recenzjach filmu doszukać informacji jakoby był to film na podstawie "Bazy Sokołowkiej". Jakoś tutaj jawna nieścisłość nie umnknęła uwadze odbiorców. Czemu więc Siekierezada w Bieszczadach?
Co do "Bazy..." to uważam, że jest to jeden z lepszych utworów Hłaski, z okresu twórczości, który spedził w ojczyźnie. Wtydził się go czy nie. Przykro mi, ale ja osobiście nie doszukałem się w tym utworze owego socrealu jak to ładnie ująl mój przedmówca. Natomiast opowiadania i powieści jawnie krytykujące system polityczny jego czasów (np. depresyjne "Cmentarze") są odrobine dla mnie zbyt dosłowne.
Trudno się nie zgodzić. Jednak od ludzi piszących obiektywne recenzje filmów powinno się wymagać, żeby własne interpretacje zostawili dla siebie, lub prznajmniej przyznali, że z treścia obrazu nie mają wiele wspólnego.Zamieszczone przez twilight
Hm, ciekawa hipoteza. Prawdopodobnie nie znam ich tak dobrze jak Ty, ale jednak coś nie coś czytałem. Jakoś jednak nie przypominam sobie, żeby np. w jakimkolwiek utworze Stachura wspominał cokolwiek o Bieszczadach. Myśle, że jego "Bieszczadzkość" jest rzeczą wtórną, nadaną przez rzesze miłośników Jego twórczości, którzy w naturalny sposób z Bieszczadami są związani.Zamieszczone przez twilight
No tu przyznam się - nie znam. Pewnie stąd zresztą moje pytanie. Więc chetnie się dowiem, czemu taka nazwa a nie inna?Zamieszczone przez twilight
Swoją drogą dziekuje bardzo za ciekawą dyskusję. Nie uzyskałem odpowiedzi na moje pytanie, jednak widze, że ludzie na tym forum mogą podzielić sie niejedną ineteresującą opinią lub/i informacją.
Pozdrawiam!
Mikołaj
Pierwsze slysze,pokaz mi taka recenzje.Jesli istotnie trafiles na cos takiego,musial to popelnic jakis niedouczony samozwanczy krytyk nie majacy pojecia o czym pisze.Film jest adaptacja powiesci "Nastepny do raju",to jest wiedza na poziomie srednio oczytanego gimnazjalisty.Zamieszczone przez mikowaj
No bluznisz po prostu.Naprawde nie mam ochoty ni czasu siegac do zrodel.Naprawde warto znac cocby podstawy zanim postawi sie karkolomne tezy.Zamieszczone przez mikowaj
Pytanie odrobine niewlasciwie postawione.Rzecz w tym ze to Sted pozyczyl nazwe od knajpy a nie knajpa od Steda.Zamieszczone przez mikowaj
pozdrawiam i zycze wielu dociekan nad tym regionem i ta literatura,jedno i drugie na tyle ciekawe i skomplikowane ze zycia malo.
Ja sie wlasnie wybieram w Biesy w przyszlym tygodniu,mam nadzieje troche pochodzic i pofotografowac wyscigi psich zaprzegow w Przyslupie,a i napic sie w dobrym towarzystwie ktore zacnych historii nie poskapi.
Więc jednak przytoczony przykład "Bazy..." wydaje Ci się bulwersujący? Otoż nie był to pojedyńczy błąd, tylko opninia z którą spotkałem się niejednokrotnie, szczególnie na łamach prasy. Nie jest ona zresztą zupełna nieścisłością, ponoć film był oparty na kanwie obu tych opowiadań, tyle że faktycznie "Baza Sokołowska" jest napiętnowana gdyż niektórzy tzw. literaci lub krytycy literaccy uważali ją za zbyt "czerwoną".
Trudno jednak umieszczenia Siekierezady w Bieszczadach nie uważać równierz za podobną bulwersującą nieścisłość. Przecież w książce do liceum właśnie można znaleźć informacje o tym, że "Zima leśnych ludzi" dzieje się na ziemiach odzyskanych...
Wystarczy jeden tytuł...Zamieszczone przez twilight
Co do Siekierezady z Cisnej to naprawde mnie zaskoczyłeś. Zawsze sobie wyobrażałem Bieszczady z lat 50 jako zupełnie niedostępną i wyludnioną krainę. Najwyraźniej jednak Siekierezada już istniała. Choć naprawde trudno mi w to uwierzyć...
Życze powodzenia podczas wycieczki! Ja sam planuje mały rajdzik narciarski po połoninkach w ferie uniwersyteckie!
Pozdrawiam!
Mikołaj
Zamieszczone przez mikowaj
Musze dodac jeszcze slowo
Ja sie nie musialem doszukiwac,bo ja te czasy pamietam,a wspomniane opowiadanie bylo pierwsza publikacja Hlaski,takim bardziej wypadkiem niz literatura.Owczesna wladza tez sie go doszukala i wyklela pisarza ktory nie chcial byc klakierem-na szczescie dla czytelnika ,na nieszczescie dla siebie,bo obrana droga doprowadzila Go w koncu do Wiesbaden.Inna sprawa ze w owych czasach jako czlowiek wobec siebie uczciwy wlasciwie nie mial innego wyjscia.
jeszcze raz pozdrawiam
Zamieszczone przez mikowaj
Sted napisal Siekierezade w 1971...Ech,to tak nieodlegle czasy,a juz tona w niepamieci.On wlasciwie dopiero co byl miedzy nami,a zaistnial w szerszej swiadomosci niestety posmiertnie.Smutne to.A wiesz,nie znam precyzyjnej daty powstania tej knajpy.Ale sie dowiem w najblizszym czasie:)
Mój błąd. zasugerowałem się niestety czasem akcji "Całej Jaskrawości" Są tam listy między pracownikami "Państwowego Ośrodka Maszynowego Zawojów" datowane na rok 1962. Stąd małe przekłamanie.
Co do słowa "siekierezada", Stachura po raz pierwszy używa go w książce do opisania pracujących drwali w lesie, a właściwie jest to raczej wyraz dźwiękonaśladowczy, służący do uplastycznienia ogólnej "rąbaniny":
Edward Stachura "Siekierezada"...sięgam zza pasa po mój prywatny krótki lekki
toporek i dziabię, czyszczę konar z gałęzi, gałązek i gałązeczek, z tego całego drobiazgu, na
zrębie ogólna stukanina, ogólna siekierezada z towarzyszeniem gzyngzających pilników, z
ognisk bucha dym, trzaska płonące zimozielone igliwie, syczy żywica...
Znając dzieła Stachury i jego zamiłowanie do słowotwórstwa, naprawde trudno jest dać wiarę w to co piszesz.
Nadal czekam na Bieszczadzki utwór Steda....
Mikołaj
No i to jest częsty, ale według mnie niestety troche chybiony argument.Zamieszczone przez twilight
Czy każde dzieło traktujące o ludziach żyjacych w "starym systemie" i nie bedące jawną jego krytyką tylko zwykłą kroniką ludzi i ich przeżyć musi być od razu owym "socrealem"? Dla mnie utwór ten jest własnie opisem ludzi, którzy musieli sobie jakoś wtedy radzić. Spróbujmy czasem zapomnieć o realiach w jakich tworzyli artyści a wtedy może nawet Mickiewicz wyda nam się znośny...
Pozdrawiam!
Mikołaj
Zamieszczone przez mikowaj
No wiesz,trudno dyskutowac z kims kto z zalozenia jest na nie.Hlasko popelnil rzeczone opowiadanie w wieku lat 17 i opublikowal w szmacie pod nazwa "Sztandar Mlodych" Owczesnej wladzy okropnie sie to spodobalo jako dzielo propagandowe i wladza chciala wiecej takich "perelek",stad pozniejszy rozdzwiek i dramat.Sam autor napisal o tym "dziele":
"W tym czasie przepisałem książkę Rybakowa pod tytułem Kierowcy, podpiałem ją swoim nazwiskiem, nazwałem Baza Sokołowska i zaniosłem do Związku Literatów."
Oczywiscie nie popelnil plagiatu literackiego.Natomiast podpisal sie tym opowiadaniem pod wiadomym nurtem i sam tym opowiadaniem pogardzal,i ja z Nim dyskutowal nie bede.Moje wlasne odczucia mozemy olac,zapewniam jednak ze historia ksiazkowa a przezywana to zupelnie rozne sprawy.
Zeby nie bylo calkiem OT-Sted w Bieszczadach bywal czesto,co nie znaczy ze jego literatura pelna jest nazw geograficznnych,nazwisk i faktow.Poczytaj jednak Dzienniki i wlasciwie uwaznie wszystko,trafiaja sie wzmianki.Co do nazwy wspominanej knajpki-kilkakrotnie spotkalem sie z teoria ktora przedstawilem.Sted zreszta w owymczasie byl znany nielicznym,po prostu prawdopodobienstwo przejmowania od Niego czegokolwiek przez kogokolwiek w sensie nazywania knajpy jest bliskie zeru.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)