Strona 4 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4
Pokaż wyniki od 31 do 34 z 34

Wątek: Zbiorowa halucynacja.

  1. #31
    Bieszczadnik Awatar Anyczka20
    Na forum od
    12.2004
    Rodem z
    Sanok / Dublin
    Postów
    751

    Domyślnie

    A jednak w gazetach piszą że Janek pojechał do pracy w Bieszczady.....
    Załączone obrazki Załączone obrazki
    "Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,
    Jaki spokój można znaleźć w ciszy.
    Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha ..."

    www.anyczka20.fotosik.pl
    www.youtube.com/Anyczka24

  2. #32
    Bieszczadnik Awatar Zosia samosia
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    z łąk i pól
    Postów
    339

    Domyślnie

    hmmm...... więcej dystansu do tego co "piszą w prasie". I nie tylko na ten temat
    Tym bardziej iz cytat pochodzi z gazety nienajwyższych lotów
    A jednak.... zawsze Bieszczady... I Sanok, najpiękniejsze miasteczko świata :-))))


    www.odkryjbieszczady.pl

  3. #33
    Bieszczadnik Awatar Polej
    Na forum od
    11.2004
    Rodem z
    Międzychód
    Postów
    1,153

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Zosia samosia
    Tym bardziej iz cytat pochodzi z gazety nienajwyższych lotów
    Znalazłem podobne recenzje w kilku czasopismach i to dość renomowanych.
    Pozdrawiam
    Przemek

  4. #34

    Na forum od
    09.2004
    Rodem z
    wroclaw
    Postów
    9

    Domyślnie do dyskusji

    Stachuriada koło Głogowa

    To miejsce namaszczone przez samego Edwarda Stachurę. Właśnie tu, niedaleko Głogowa, w Grochowicach, pracował przy wyrębie lasu. I właśnie tu powstała jego słynna powieść "Siekierezada".


    W Grochowicach organizowane są imprezy w starym stylu, takie "stachuriady", których już nigdzie indziej nie zobaczymy. W tym roku odbędzie się ona w tę sobotę. Są koncerty zaproszonych zespołów, ale mają one charakter wybitnie niezobowiązujący. Nie ma nawet jakoś szczególnie wydzielonej sceny, nie ma żadnej ochrony, bramek, ogrodzenia i biletów. Po skończonym graniu wszyscy siadamy wokół ognisk, gramy na gitarach, śpiewamy. Klimat jest bardziej hipisowski niż festiwalowy. W ogóle ta impreza ma się nijak do znanych festiwali poetyckich - nie ma tu konkursu, nikt nikogo nie ocenia, publiczność chce słuchać, śpiewać i wszyscy wiedzą, po co tu przyjeżdżają. Śpią w namiotach, samochodach, często w ogóle nie śpią, tylko ładują akumulatory przy ognisku. Kiedy przyjechałem tu po raz pierwszy w 1984 roku, wiedziałem, że będę tu wracał, tak często, jak będę mógł. Potem, niestety, impreza znikła na kilka lat. Kiedy wróciła na poetycką mapę Polski, bałem się trochę, że straci ten niepowtarzalny klimat, że popularnie mówiąc - skomercjalizuje się. Ale nie - nadal jest to jedyna w swoim rodzaju "stachuriada". Klimat luzu, niezobowiązujące granie przy ogniskach, kiełbaskach i piwku i duch Stachury - to wszystko przyciąga co roku na Leśną Polanę kilkaset osób. Wystarczy tylko dojechać do Głogowa, potem dalej na północ koło piętnastu kilometrów do wspomnianych Grochowic i lądujemy pośrodku dziewiczego lasu, skąd za żadne skarby nie chce się wracać do rzeczywistości.

    http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3467773.html

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •