....ktos tu już pisał na forum , że Ukraińcy nie wpuszczają na te szlaki, ale znając ich zamiłowanie do łapówek można to załatwić, tyle że pewnie ta łapówka zrównoważy albo przewyższy mandat od darmozjadów z BdPN.....jak Cię złapią
....ktos tu już pisał na forum , że Ukraińcy nie wpuszczają na te szlaki, ale znając ich zamiłowanie do łapówek można to załatwić, tyle że pewnie ta łapówka zrównoważy albo przewyższy mandat od darmozjadów z BdPN.....jak Cię złapią
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
skąd takie osąd? .......lata doświadczeń na styku z pracownikami, a właściwie filozofią działania parków narodowych w Polsce i jednocześnie doświadczenie z filozofią działalności parków narodowych w innych częściach świata. Tyle, to jest forum, z założenia krótkie formy literackie, a w tej sprawie, o którą pytasz potrzebna byłaby księga absurdów i małości ludzi. Oczywiście, że nie wszyscy są darmozjadami, bo zwykle takie uogólnienie krzywdziłoby wiele osób. Chodzi raczej o filozofię i "przyziemną" praktykę pracowników i szerzej parków nard.
ps.
Ponieważ to nie pierwsza taka dyskusja, więc ponownie proponuję dotrzeć chociażby do opracowań na temat funkcjonowanie parków narod. (nie tylko w USA) Uniwerytetu Tennessee w Knoxville - to jest filozofia, kótrej w Polsce brak.
Ostatnio edytowane przez bieśdziad ; 25-04-2012 o 10:12
Witam serdecznie
post te chce zostawic ku przestrodze potomnych
Ukraina to juz Europa i niestety dobre czasy chyba bezpowrotnie minely ...
A wiec od poczatku:
Kilka lat temu za zgoda BPN udalo nam sie przejsc trase od Zrodel Sanu do Wolosatego.
Jak nam wszystkim wiadomo od kilku lat takie pozwolenia nie sa juz wydawane a szkoda bo trasa piekna.
W tym roku chcieliscy powtorzyc trase i znalezliscmy opis wyprawy od strony Ukrainskiej z 2011 roku (forum npm)
Tak wiec udalismy sie do Wierchowiny Bystrej celem zgloszenia sie do Ukrainskiej strazy granicznej naszej checi wejscia SZLAKIEM zielonym na Przelecz i dalej na Kinczyk.
Niestety pogranicznicy nie dali sie przekonac ze po szlakach turystycznych wolno chodzic a juz nawet nie chceili slyszec o zezwoleniu nam na przejscie z Przeleczy do Sianek.
Prosby, nawet proby korupcjii nic nie zdzialaly. Naczelkin mlody (nota bene bardzo mily) niestety boi sie o prace i mowi ze po 2012 roku wiele sie zmienilo. Takze chyba trasa z Sianek na Kinczyk pozostaje juz tylko marzeniem ...
Na pytanie dlaczego (rozmawialismy okolo 15 minut, plakalismy, prosilismy chcielismy korumpowac, nic nie dalo, nawet lokalny ukrainiec u ktorego spalismy mowil ze boja sie o prace i nie ma szans nic wskorac)
Podobno "Polaki" co chodzili ta trasa narobili jakis poroblemow w przeszlosci i teraz sie juz boja, moze to tylko wymowka, a moze po prostu Ukraina juz sie zmienila.
Jesli ktos zna inne sposoby (poza ryzykowaniem odwiezienia na koszt Ukrainskich podatnikow do Kijowa) to prosze o info
pzd
Adam
Witaj na Forum :)
Trzeba było zajrzeć do nas wcześniej. Dowiedziałbyś się, że jest jak jest i zaoszczędził nieco czasu. Teraz to już chyba tylko po znajomości albo służbowo można się tam legalnie dostać.
Ewentualnie ryzykując zapłacenie mandatu lub inne nieprzyjemności.
a ja się ciągle zastanawiam o co takie halo że nie puszczają ze strony Polskiej i ch. Jakoś kwestie przyrodnicze do mnie nie trafiają, w sytuacji gdy granicznym na pl-slo granicy można poginać, po stronie Ukraińskiej od Kińczyka leżą wioski... Po prostu nie rozumiem :) I jednych i drugich, ale bardziej to naszych rodaków nie rozumiem.
P.
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs
~to porażka jest, parkowi rządzą, pewnie w domu nie podskoczą żonom to się realizują...to typowe dla nich, władza, mała ale jednak...no chycba , że ich znasz , wynajmujesz np. pokooje to Ci załatwią... Może to trzeba załatwić po linii politycznej, prowincjonalnej? Albo po prostu anty-PRLowskiej...bo w końcu chodzi tylko o przywrócenie po latach komuny (w BPN wciąż PRL trwa w tym zakresie) przebiegu szlaku im. Marszałkja J.Piłsudskiego.
do Kijowa nie, tylko do Lwowa...jakby co to pomogę
Chcę przejść od żródeł Sanu wzdłuż granicy, poprzez Opołonek, Kińczyk Bukowski i przełęcz Bukowską, czerwonym a od przełęczy Goprowskiej niebieskim i potem żółtym szlakiem do Mucznego. Z noclegiem w górach ( park narodowy ). Co jest " za " to wiem , a co jest " przeciw " ?
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)