Dzięki - przeczytałem sobie sporo tego wątku. Jest wielu szczęśliwców którzy byli i na Kińczyku Bukowskim. Pozazdrościć. Mnie kiedyś pogonił strażnik jak tylko wyszedłem z przełęczy kawałek w tamtą stronę. W sezonie letnim codziennie siedzą tam w krzakach i pilnują. W ubiegłym roku byłem u źródeł Sanu. SG wlepiało mandat nieostrożnemu turyście za przejście tą ścieżką naokoło i podejście do ukraińskiej tabliczki. Gość dostał 50 zł. Byłem tam już kilka razy i sam też przechodziłem ale nigdy nie było tam SG.
Rozumiem że skoro nikt nie wraca od dwóch lat do tego wątku to nic się nie zmieniło w temacie i dalej nie można.
Czy są może jednak jakieś zorganizowane wycieczki z asystą SG?