Dobrze o tym wiedzieć (że można spotkać tam misia :o )...Zamieszczone przez lucyna
Powoli wraca (kolejny raz!) dyskusja, gdzie wolno, gdzie nie wolno, że rezerwat, że park itp. itd. Zapewne nigdy nie dojdzie do rozsądnego konsensusu miedzy zwolennikami wędrowania po rezerwatach i parkach a tymi, którzy stoją na stanowisku: zakaz i koniec, bo... i tu pojawiaja sie mniej lub bardziej racjonalne argumenty (raczej mniej ! - bo np. trudno podać konkretny powód zakazu wejścia na Opołonek po polskiej stronie skoro od strony ukraińskiej można?!)
Nie jestem zwolennikiem rozdeptywania szlaków bieszczadzkich, ale pojawienie się nowych wydaje sie być koniecznością. Argument, że przedłużenie obecnego szlaku z Sianek aż do Przeł. Bukowskiej z uwagi na długość (a co za tym idzie nie będą z niego korzystać tzw. "niedzielni turyści"!) chyba przemawia do każdego rozsądnego miłośnika przyrody Bieszczadów. Gdyby takowy powstał, zapewne nasilenie ruchu turystycznego byłoby takie jak na szlaku granicznym (czyli praktycznie żadne!).
Czy nie sądzicie, że zainteresowanie "ludzi BPN" chociażby opiniami na forum w tak ważnych sprawach jest praktycznie żadne?! Coś tu jest chyba nie tak. Być może już się wyalienowali ...i żyją we własnym wyidealizowanym bieszczadzkim świecie.


Odpowiedz z cytatem