"A to ciekawe... Wniosek nasuwa się następujący:
byli już tam, a więc zaspokoili swoją ciekawość a teraz zachowują się jako wielcy obrońcy przyrody i broń Boże, aby ktoś inny mógł tam być ( a jak piszecie, istnieje również taka możliwość: wystarczy przesłać podanie, załatwić, poprosić itd. dyrekcję BPN, aby otrzymać takowe zezwolenie na przejście." Dziwi mnie twój sposób podejscia samolubny i bez jakichkolwiek emocji,chcesz zobaczyc te nieznana czesc swiata o której tu mowa,prosze wyjdz na Halicz lub Rozsypaniec bez problemu bedziesz widzial to co Cie irytuje,po co tyle emocji.,a moze masz inny problem to sie z nami podziel.Jak tupniesz nie znaczy ,ze musisz miec,takie jest moje zdanie.Co do zakladu nie byl bym taki pewny dalej podtrzymuje moje zdanie,a z kretesem to mozesz tylko ty przegrac,chyba ,ze sie myle.Pozdrawiam