Ostatnio właściwie co roku jestem w rejonie Opołonka. Nie zdarzyło mi sie spotkać SG polskiej czy ukraińskiej. Zszedłem jednego razu w pobliże stargo schronu SG jeszcze radzieckiej, kiedy zagapiłem się i przy słupku 180 nie skręciłem w lewo na przełęcz Beskid Żydowski. Przez p0onad godzinę wedrowałem po stronie ukraińskiej. Co oczywiści nie oznacza że czsem ktoś z SG tamtędy nie przechodzi. Trzeba mieć pecha, i wtedy wraca się przez np. Krościenko. Mało też wędruje tam turystów ukraińskich mimo że mają wyznakowany szlak aż na Kińczyk Bukowski.


Odpowiedz z cytatem