Ciekawa dyskusja, ale jak wielu z Was podkreślało nikt z decydentów jaj nie czyta i pewnie nie będzie brał pod uwagę przy planowaniu nowych szlaków. Sam należę do grupy, której obecny stan odpowiada. Uważam, że utrudnienia jakie mamy z przejściem np. na Opołonek wpływa tylko na atrakcyjność Bieszczadów. Dawno temu wszedłem na Opołonek bez papierów, w ub. roku miałem zezwolenie ( uzyskane bez kłopotów, sprawa załatwiona listownie, bez powoływania się na jakieś organizacje), ale zawsze na tej trasie odczuwa się pewien dreszcz emocji i przynajmniej dla mnie jest to przypomnienie "starych Bieszczadów", bo jest faktycznie pusto. Nie zgadzam sie z twierdzeniem, że wyznaczenie szlaku Przeł. Bukowska - Sianki nie wpłynie na ruch turystyczny na tym odcinku. Niech to pozostanie nadal "nieznane", ale nieznane, które przy odrobinie wysiłku nawet legalnie mozna poznać. Pozdrawiam wszystkich.


Odpowiedz z cytatem