Piotr powinieneś pamiętać właśnie w to miejsce /jak zrobiłeś to zdjęcie źródła/ dochodzi zielony szlak z przełeczy Użockiej i obok postumentu odbija w lewo w przecinkę graniczną. Wracajac do reprintu, szliśmy starą przecinką graniczną na której lezały powywracane słupki z czasów miedzywojennych a dzisia granica jest przesunięta o kilkanascie a może ciut więcej w stronę Ukrainy. polewej stronie granicy był widoczny szeroki pas na około 40 metrów, lepiej go widać z przełęczy Uzockiej, i nie było widać żadnego cieku. Dlatego zastanawiam się w jaki sposób on mógłby płynąć, bo to musiało być przy samej granicy, a nic nie było tam widać.Jak wszystko dobrze pójdzie to na przełomie czerwca i lipca wybiorę się w tamtą stronę to spróbuję przełęczą Użocką dojść do miejsca gdzie stok zaczyna się wznosić i sprawdzę to do samej granicy. Trzeba będzie poświęcić nico kieszonkowego, bo Ukraińcy mnie samego nie puszczą. Wtedy roztrzygną się watpliwości. Na sto procent jest ciek ale on wypływa z pod p. Użockiej, mniej więcej w połowie zielonego szlaku/od drogi do granicy/.


Odpowiedz z cytatem