Już ostatni raz w tym temacie , ale wrócę do niego jak wrócę z Ukrainy, patrząc od p. Uzockiej, a spenetrowałem lornetką/oczywiscie nie tą którą znalazłeś na Opołonku/ rejony stoku które wznoszą się powyżej przełęczy i nic tam nie było widać a teren jest odsłonięty, jedyne wyjscie to przejść się zielonym szlakiem od budki strażników do granicy jak się nie spotka zadnego cieku to bedzie znaczyło że Ukraińcy dobrze zaznaczyli ale cos pokiełbasili z wysokością. Bo ten ciek powinien przecinać zielony szlak bo jest on prawie prostopadły do granicy. Wrócę do Rutchnusa zaznaczone jest źródło przy słupku 224, a drugi ciek jest poniżej p. Uzockiej. Jest też zaznaczona droga którą widzieliśmy, za drogą i krzkami jest szeroka przecinka graniczna.