Jak to czy dobry termin? Z takiej okazji trzeba wszystko rzucić i jechać (tylko bez głupich uwag, że się cieszę, że Maras odchodzi).
Tylko ta nazwa mi się nie podoba. Może by tak: "Zakończenie gospodarzowania i chwilowa przerwa w przebywaniu w chacie"?
My z Beatą będziemy na pewno (wcześniej nie mogę) i, jak dobrze pójdzie, będziemy mieli z Andym małą niespodziankę. Wtedy przyjadę busem. Uzgodnijcie w lutym z Marasem co trzeba przywieźć.


Odpowiedz z cytatem