Dla wytrwałych tez przejście najdłuższej góry czyli Otrytu i zejście przy jedynej cerkwi bojkowskiej w Smolniku.
W ogóle jak się jedzie już któryś raz w Bieszczady to można w końcu zahaczyć o MBL (=skansen) w Sanoku. Jest naprawdę porządnie zorganizowany i ciekawie się go ogląda, a wpleciona tam wystawka poświecona czasom PRL dodaje nostalgicznego kolorytu, można wejść do wiatraka, zobaczyć starą wiejską szkółkę i zgromadzone w jednym miejscu cerkwie. Do kilku wnętrz można samemu wejść, do pozostałych z przewodnikiem. (Na zwiedzenie go dobrze zarezerwować znacznie więcej niż godzinkę.)