Strona 2 z 4 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 11 do 20 z 35

Wątek: Rozplanowanie wędrówki. Potrzebna pomoc :)

  1. #11
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2004
    Rodem z
    warszawka
    Postów
    129

    Domyślnie

    Chłopaki idą na 10 dni, jak nawet po przyjeździe i wytrzeźwieniu pójdą przez rawki i rabia skałę do Roztok to i tak jak dojda pod wieczór i padna na łózka to nie wstana przez dwa dni. Potem cały dzień by doczołgac sie do Rabego do bazy studenckiej i tam wiadomo ze na trzeźwo wyjśc się w trzy dni nie da. A po przejściu z Rabego przez Chryszczata do komańczy trzeba nieźle odpocząc by miec siły na wejście do pociagu.....
    :)

  2. #12
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2005
    Postów
    575

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez malo
    A buty? Pamiętam jak na pierwsze wyprawy kupowałem w pośpiechu na kilka dni przed wyprawą tanie polskie trapery.
    No tu malo trochę pożartował :D
    Jeżeli jedziecie w Bieszczady na 10 dni i naprawdę zamierzacie chodzić, to rozwiązanie proponowane przez malo dotyczące butów chyba nie wchodzi w rachubę. Na Bieszczady, to moje zdanie, trzeba mieć dobre buty, bo to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim bezpieczeństwo. Niejeden się już o tym przekonał. Plecak może być, albo i nie, ale buty dobre na pewno. Życzę, mimo trudności, zrealizowania Twoich planów. Nie będziesz żałował :D

  3. #13
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez WojtekR
    malo napisał:
    A buty? Pamiętam jak na pierwsze wyprawy kupowałem w pośpiechu na kilka dni przed wyprawą tanie polskie trapery.

    No tu malo trochę pożartował
    Dobra żartowałem, bo pamietam że tak bywało na pierwszych wyjazdach na Jurę (a nie w Bieszczady). A wygladało tak: pierwszego dnia - bolące paluchy, drugiego dnia - zdarta skóra, trzeciego dnia - pierwsza partia plastrów, czwartego dnia - druga partia plastrów, kolejne dni - plastry się skończyły i olałem zakrwawione skarpetki w butach, nawet ich nie zmieniałem, eee... po co. Pozostała siła woli.
    Ale bezpieczeństwo to racja - zwł. o siebie względem innych, tzn. aby swoimi niedomaganiami nie narobić trudności innym.

  4. #14
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie

    Malo:
    Ale bezpieczeństwo to racja - zwł. o siebie względem innych, tzn. aby swoimi niedomaganiami nie narobić trudności innym.
    Święte słowa. Często nie zastanawiamy się, jak własną kontuzją (często z lekkomyślności lub wręcz głupoty) albo zawinionym brakiem formy (jedziemy w góry bez żadnej zaprawy, po miesiącach siedzenia na d... przy biurku i w samochodzie) możemy pokrzyżować plany wędrówkowe innym osobom, z którymi umówiliśmy się na wspólne łażenie po górach.

    Znam to z autopsji. A to kogoś but uwiera i obtarł sobie stopę do krwi, a to ktoś zadyszki dostaje, inny sobie nagle "przypomina", że najpóźniej o ... godz. musi wrócić, itd. I grupka nagle zaczyna się buntować, padają żądania skrócenia zaplanowanej zaledwie parę godzin temu trasy, a jak jest to niemożliwe, to wręcz powrotu.

    Ja też mam coś nie coś na sumieniu. Jakieś 15 lat temu pojechałem w Bieszczady bez przygotowania fizycznego i w dodatku w kiepskich butach. Po kilku dniach nadwyrężyłem sobie staw kolanowy w jednej nodze, a ścięgno w drugiej. Tak, że mogłem sobie co najwyżej chodzić drobnym kroczkiem po Polańczyku. Skomplikowałem tym samym pobyt w Bieszczadach koledze, który musiał łazić po bieszczadzkich wertepach sam.

    My tego typu problemy przeżywamy bardziej po amatorsku, w sumie odbywa się to bez konsekwencji, nie licząc drobnych niesnasek towarzyskich. Ale alpiniści czy inni wykwalifikowani podróżnicy mają tę zasadę (niekomplikowania innym sytuacji własnymi słabościami) uwzględnioną w niepisanym kodeksie.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  5. #15
    Bieszczadnik Awatar malo
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    okolice 3-city:506908042
    Postów
    509

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
    pojechałem w Bieszczady bez przygotowania fizycznego i w dodatku w kiepskich butach. Po kilku dniach nadwyrężyłem sobie
    Z takich względów wskazane jest wpierw zrobić sobie przygotowanie we własnej okolicy.
    Dla mnie takim przygotowaniem była wiosenna 30km trasa szlakiem między sąsiednimi miastami. To było pierwsze większe przejście w wieku ....nastu lat. Początkowo zdziwiłem się, że można taką trasę zrobić tylko na jednym odpoczynku. Ale pod wieczór gdy przyjechałem pod dom, to ledwo się mogłem dowlec do pokoju. Ja p....czę - takich zakwasów w życiu nie miałem. Przez 2 tyg na wf-ie biegałem jak pokraka. Ale po tej pierwszej "szczepionce" - było już good. Gdyby to się stało na większej wyprawie.....?
    pozdrawiam
    malo :wink:

  6. #16
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie

    Malo:
    Gdyby to się stało na większej wyprawie.....?
    Wtedy taki ktoś zepsułby, a co najmniej skomplikował, wyprawę. Bo przecież miałby przypisane wcześniej jakieś funkcje, które musiałby przejąć od niego inny uczestnik (dodając je do swoich obowiązków).

    A jaki morał z tego wynika dla nas, skromnych bieszczadników ? Ano, dobierajmy sobie składy wycieczek wg możliwości kondycyjnych uczestników. A ponadto przed wyjazdem poświęćmy nieco czasu na skompletowanie odpowiedniego obuwia, impregnatu do tegoż, oraz skarpet. Chociaż mnie kiedyś w studium wojskowym uczono, że najlepsze są flanelowe onuce ... :)
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  7. #17
    Bieszczadnik
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Ruda Śląska
    Postów
    265

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
    który musiał łazić po bieszczadzkich wertepach sam.
    Tak prawdę mówiąć (choć to niepedagogiczne i trochę bezmyślne, jak sądzą niektórzy) takie chodzenie po górach odpowiada mi najbardziej
    J.P

  8. #18
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,529

    Domyślnie

    Gar:
    Tak prawdę mówiąć (choć to niepedagogiczne i trochę bezmyślne, jak sądzą niektórzy) takie chodzenie po górach odpowiada mi najbardziej
    Kiedyś była na tym forum cała dyskusja - czy chodzić po B. samemu (samej), czy w towarzystwie. Podpowiedziałbym Ci link do tego tematu, ale nie wiem, gdzie go teraz szukać (dyskusja ta miała miejsce w czasie, gdy forum nie było jeszcze tak rozbudowane). A większość wypowiedzi była b. ciekawa.
    Może któryś z Adminów Ci pomoże.
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

  9. #19
    Kronikarz Roku 2010
    Awatar bertrand236
    Na forum od
    07.2004
    Rodem z
    Poznań
    Postów
    4,224

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Stały Bywalec
    Kiedyś była na tym forum cała dyskusja
    http://forum.bieszczady.info.pl/bies...light=samotnie

    Pozdrawiam nie Admin
    bertrand236

  10. #20

    Domyślnie Hej

    Cytat Zamieszczone przez Bertrand
    Ach te czasy. Byłem wtedy piękny i młody. Teraz jestem tylko "i" . ;-). Przydałaby się tam interwencja moda, aby temat był bardziej informacyjny a mniej romantyczny. Psiakość - taka specfika gór. Nawet jak piszesz informacje o Bieszczadach - to poezja wychodzi.

    Jeśli chodzi o propozycję trasy to sugeruję przejście odcinka Okrąglik - Łupków. Nocleg po drodze w leśniczówce i w schronisku studenckim w Łupkowie. Na odkrycie czekają też dolinki " zapołoninskie" w Bieszczadach Wysokich, oraz rozmaite ruinki (okopy etc) na wschodzie, w okolicach Baligorodu, Cisnej i Komaczy. Osobiście polecam Carynskie, z pozostałościami po wsi, oraz odcinek z Cisnej do Komanczy.

    Generalnie jeśli ktoś jest miłośnikiem historii to Beskid Niski jest ciekawszy, ale w Bieszczadach można też sporo znaleźć. W każdym razie porządny przewodnik jest niezbędny, bez tego znalezienie ciekawszych obiektów jest trudne. Ja, gdy chodzi o tropienie historii, korzystam z map p. Krukara i przewodników Ruthenusa.
    Pozdrawiam z dalekiej północy,
    Marcin.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Przebieg pasm górskich na Ukrainie - Potrzebna Mapa
    Przez endless w dziale Bibliografia Bieszczadów
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 18-06-2012, 15:04
  2. Bieszczady po raz pierwszy! Potrzebna pomoc.
    Przez CRANK| w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 35
    Ostatni post / autor: 30-08-2011, 22:38
  3. Panorama Bieszczad potrzebna
    Przez domin_b1 w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 28-07-2009, 00:06
  4. rozplanowanie
    Przez janek1984 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 15-07-2009, 23:08
  5. Potrzebna mi opinia o kampingu w Berezce???
    Przez Ciutka w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 4
    Ostatni post / autor: 17-03-2004, 15:38

Zakładki

Zakładki

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •