Tak, też się zetknąłem z podobnym przypadkiem. Na wędrówce kolega zaczął mieć jakiś problem z "chodzeniem". Gdy pod koniec dnia zdjął buty - pechęrz obejmowały 2/3 podeszwy stopy (nie było ich tylko we wklęśnięciu stopy). Diagnoza lekarza była podobna: skarpety. Dla kolegi to był oczywiście koniec trasy.Zamieszczone przez lucyna
Niemniej uważam że oba podejścia do sprawy są możliwe, bo ja osobiście wiem że jestem w stanie iść z defektem (nawet mocnym) w butach. Ale oczywiście nie mogę tego wymagać od innych. No i taka skarpeta zdarza się raz na......
Od tamtego wydarzenia też już minęło ok.10 lat, więc mam nadzieję że już takich skarpet nie produkują. No i niestety aby zaradzić trzeba by każdemu na starcie sprawdzic skarpety (a zdaję się że to naprawdę jakiś rzadki model skarpet tak działa).


Odpowiedz z cytatem