Cos mi sie wydaje,ze chcesz pokazac przede wszystkim jaki z Ciebie nie jest twardziel moze sie myle .Przeciez w wedrówkach po górach nie chodzi o to aby cierpiec z powodu np. obolalej stopy i pokazywac swoja odpornosc na ból.Moim zdaniem maksimum komfortu i bezpieczenstwa,jesli te dwie rzeczy sa spelnione to mozna sie bez stresu cieszyc tym co nas otacza.Pamietam zawsze nawet latem mocne, twarde u sztywniajace kostke obuwie oraz gruba skarpeta to podstawa na to bylismy od czasów szkolnych uczulani.
Cytat Zamieszczone przez malo
ja osobiście wiem że jestem w stanie iść z defektem (nawet mocnym) w butach. Ale oczywiście nie mogę tego wymagać od innych.
Zastanawiam sie co by bylo jak by wlasnie wspóltowarzysze ubrali sie odpowiednio a ty wlasnie po pierwszym dniu mialbys same rany co wtedy? a drugi dzien wedrówki?,a trzeci.Moze i jestes twardzielem nie znam cie,ale takie rany,pecherze czy otarcia moga miec gorsze w skutkach konsekwencje.Pozdrawiam