Zimą możesz potrzebującego łatwo ogrzać dodatkowym ubiorem,
Nie zgodzę się.

A) W czasie przymusowego noclegu nie zawsze masz dodatkowy ubiór
B) Powyżej pewnej grubości utrudnia krążenie i pogarsza sprawę.

natomiast gorącym latem człowieka z udarem trudno schłodzić
Zgodzę się częściowo

A) Przy udarze i tak trzeba gościa w cień przenieść i umożliwić swobodną wymianę ciepła. NRC nie sprawdza się tak dobrze jak cień+kapelusz+woda.

Jak kilka dni temu w okolicach Roha szedłem po cienko zeszklonym śniegu to się przekręcić można było. Człowiek zaczyna w pewnym momencie "tańczyć" na śniegu (tu przyznam: brakowało czegoś pod buty). Podobnie wspominała ekipa która szła kilka godzin przede mną.
Kije + raczki. Wolę uważnie stawiać nogi, z ryzykiem gleby, zamiast kopać się w puchu z plecakiem. Zresztą puch do 50 cm to przeszkoda, powyżej to bariera zmuszająca pieszego do myśli o odwrocie.

Miałem tak na granicznym w 2003 r. Leźliśmy we trzech z Rawek na Kremenaros. Aż do Rawek te 50 cm forsowaliśmy gładko. Dopiero jak te 1,5 do Kremenarosa świży puch pokrył musieliśmy zawrócić.

Jest na to sprawdzony sposób rakiety śnieżne. Ostatnio próbowałam chodzic na rakietach w róznych warunkach śniegowych. Warto kupić komplet:rakiety, ochraniacze i kijki.
100 % Racji. Choć obecnie jestem na etapie śladówek, to i na rakiety przyjdzie pora.