Pozwolę sobie na skromne pierwsze wrażenie po krótkim pobycie majowym w chacie z nowym gospodarzem. Jest jak najlepsze. Myślę, że z Piotra będą ludzie. Pierwszej konfrontacji z Marasem nie przegrał. Czy wygra? Na to trzeba tej beczki soli, którą zjadł Maras. Ale początek napawa optymizmem.