Podtrzymuę ! Bez szans na powodzenie swojej wyprawy, o czym świadczy zakończenie.Zamieszczone przez malo
Jeżei nie jesteś przekonany to zrób kilkukilometrowy test - z rakietami i bez - po świeżym tylko półmetrowym puchu, momentami dochodzącym do metra (który trochę się wiąże pod naciskiem stóp) i i nagle zwilgotniałym sniegu o takiej samej grubości, gdzie zapadasz się do plecaka.
To chyba akurat proste - wzmożony wysiłek wynikająy z zapadania się w mokrym sniegu, przemoczenie butów i ubrań (w sobotę przed południem ostro prało deszczo-sniegiem) i związane z tym wychłodzenie organizmu.Zamieszczone przez malo
Pozdrawiam


Odpowiedz z cytatem